Moje konto Moje konto
Koszyk jest pusty
Szybki kontakt

Sklep Spławikowy FishingFloats.pl

tel.: +48 575 949 700
e-mail: office@fishingfloats.pl

Numer konta:

mBank

75 1140 2004 0000 3002 7728 9130

Zestaw do slidera

Slider to specyficzny rodzaj spławika do odległościówki.

Zasadnicza różnica w stosunku do najbardziej popularnych spławików typu waggler polega na tym, że inny jest rozkład obciążenia w zestawie, jak i w samym spławiku. Wagglery są dociążone i to spławik, jako najcięższy element zestawu w trakcie lotu ciągnie zestaw. W tego typu spławiku znajduje się przeważnie całe obciążenie potrzebne do jego wyważenia. Dopiero zdejmując jeden, lub kilka dociążających elementów możemy umieścić część obciążenia na żyłce, stosownie do potrzeb. 

Zupełnie inaczej przedstawia się to w sliderze. Tutaj w spławiku znajduje się stosunkowo niewielka ilość obciążenia, konieczna do tego żeby spławik poprawnie zachowywał się w trakcie lotu. Niektóre spławiki tego typu posiadają, podobnie jak wagglery możliwość dociążania spławika mosiężnymi dyskami, ale regulacja ta odbywa się raczej w niewielkim zakresie. Kolejnym istotnym elementem odróżniającym slidera od wagglera, jest sposób montażu spławika na żyłce. Spławik typu slider zakończony jest długim bagnetem wykonanym przeważnie z mosiądzu. Jest on przede wszystkim elementem dociążającym, ale spełnia przy tym bardzo istotną funkcję. Opierając się o obciążenie główne odsuwa bowiem spławik od części zestawu znajdującej się poniżej tego obciążenia. Ciężar spławika opierającego się o obciążenie działa jak swego rodzaju dźwignia. Odpowiednio skonstruowany zestaw obciążenia głównego zachowuje się  wtedy jak rurka antysplątaniowa w metodzie feeder. Niezmiernie ważne w prawidłowym zarzucaniu spławikiem typu slider jest, aby spławik przed wykonaniem rzutu zjechał po żyłce w dół, do obciążenia głównego i oparł się o nie.

Testowałem wiele różnych zestawów do slidera i po latach prób wypracowałem zestaw,który prawie wcale się nie plącze, jest prosty, tani w wykonaniu i wyjątkowo skuteczny. Budowę zestawu do slidera trzeba rozpocząć od wyboru żyłki. Nie może być ona zbyt cienka i miękka. Obecnie używam żyłek w przedziale od 0,16mm do 0,22mm. Najczęściej jest to 0,18mm. Żyłka musi być w miarę sztywna i mało rozciągliwa. Powinna też dobrze tonąć. Świetnie adają się do tego żyłki dedykowane do metody feeder, które są trochę tańsze od typowo matchowych.

Budowa zestawu.

Zaczynam zawsze od założenia na żyłkę dwóch stoperów nitkowych, umieszczam je jeden za drugim. Zapobiega to przesuwaniu się stoperów i nie niszczy żyłki. Następnie zakładam koralik -  dość spory.   Chodzi o to,żeby swobodnie przesuwał się po żyłce. Musi więc mieć większy otwór, dlatego nie da się użyć małych koralików bo spowalniają pojawienie się spławika na powierzchni. W następnej kolejności zakładam spławik, bezpośrednio na żyłkę. Zastosowanie jakiegokolwiek łącznika do szybkiej wymiany spławika zniweczy skuteczność zestawu. Będzie również powodem ciągłego plątania się żyłki. Unikam stosowania stoperów wykonanych z żyłki, bo podczas ich przesuwania po żyłce głównej powodują  jej uszkadzanie. Dokładne wygruntowanie zestawu wymaga natomiast wielokrotnego przesuwania stoperów. Użyam długich wędek ( 4,5- 5,2m), a głębokość łowisk na których wędkuję nie wymaga wprowadzania stoperów w przelotki. Przy głębokościach większych od długości wędki jedynym rozwiązaniem jest zastosowanie stoperów z żyłki. Są  one mniejsze objętościowo i wymuszają użycie koralików z mniejszym otworem wenętrznym. Sprawia to, że spławik bardzo długo ustawia się w wodzie po zarzuceniu zestawu. W zależności od głębokości łowiska, może to trwać od kilku, do kilkunastu sekund. Powodem opóźnienia może być również postrzępiona żyłka. Po wykonaniu kilkudziesięciu rzutów trzeba sprawdzić stan żyłki na odcinku po którym porusza się spławik, szczególnie jeśli zaczyna wynurzać się na poierzchnię z opóźnieniem. W kolejnym artykule napiszę jak temu zaradzić.

Po założeniu spławika na żyłkę, montuję obciążenie główne. Składa się ono z ołowianej oliwki, umieszczonej szerszą stroną do góry i zamontowanej na cienkiej plastikowej rurce. Wykonuję je w ten sposób, że na odcinku rurki o długości 10-15cm umieszczam zwykłą oliwkę. Wyjmuję z niej igielit i rozwiercam ostrożnie otwór do średnicy zastosowanej rurki. Trzeba przy tym uważać aby zachować osiowość otworu, bo w miękkim ołowiu wiertło łatwo skręca. Najlepiej użyć do tego celu wkrętarki. Rozwierconą oliwkę umieszczam na rurce szerszą stroną do góry i blokuję ją wciągając pomiędzy oliwkę i rurkę kawałek gumowego amortyzatora do tyczki. Takie zamontowanie oliwki sprawia, że rozkład obciążenia na rurce jest zbliżony do tego, jaki znajduje się w tradycyjnym zestawie " Belgijskim" w którym zaciska sie na rurce dwie kulki o różnych średnicach.( Większą na górze a mniejszą pod nią). Sama rurka pochodzi z zestawów karpiowych na muliste dno. Mają je w ofercie prawie wszystkie większe firmy wędkarskie. Sprzedawane są po trzy sztuki w opakowaniu. Mają po około 40-45cm długości i tzw. "bezpieczny klips" do montażu ciężarka. Są wystarczająco sztywne i cienkie do wykonania takiego zestawu. Mają też w miarę neutralne kolory i bardzo przystępną cenę. 

Rurkę z zamontowaną na niej oliwką  blokuję na żyłce również kawałkiem amortyzatora z tyczki. Ja stosuję odcinek około 1cm gumy o średnicy 1mm.  Blokuje on rurkę na żyłce przed niekontrolowanym przesuwaniem się obciążenia podczas zarzucania zestawu, ale pozwala na przesunięcie go po żyłce, gdy chcemy zmienić jego położenie w sposób świadomy. Zastosowanie zbyt grubego amortyzatora lub zbyt długiego jego odcinka, uniemożliwi nam przesunięcie obciążenia po żyłce. Kończy się to przeważnie zerwaniem żyłki przy próbie przesuwania obciążenia. 

Poniżej obciążenia głównego umieszczam na żyłce kilka śrucin sygnalizacyjnych. Jest to od 4 do 6 śrucin. Część z nich umieszczam bezpośrednio pod rurką z obciążeniem głównym ( Przeważnie dwie sztuki.) resztę rozsuwam w zależności od warunków w łowisku i aktywności ryb. Zestaw zakończony jest dobrej jakości pojedyńczym krętlikiem z okrągłymi oczkami, które ułatwiają przełożenie haczyka z przyponem. Nie stosuję  łączników do szybkiej wymiany przyponów, bo po prostu nie jestem do nich przekonany. Tak wygląda mój podstawowy zestaw do slidera. Zdjęcia tego zestawu zobaczyć można w opisie spławika Carbon Slider.

W kolejnym artykule opiszę jak poprawić skuteczność zestawu do slidera i wyeliminować jego słabe punkty.

 Pozdrawiam Rafał Kowalczyk

Fishing Floats.pl

Aktualności